Tribute to Pak Puspa | all together
21454
single,single-post,postid-21454,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,select-theme-ver-2.8.1,wpb-js-composer js-comp-ver-4.7.4,vc_responsive
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tribute to Pak Puspa

Niecały miesiąc temu dowiedzieliśmy sie o śmierci naszego pana sąsiada. Umarł niespodziewanie i nieoczekiwanie. Przewrócił się, uszkodził kręgosłup i umarł. Nie wiemy ile miał lat, myślę, że koło 50.

 

Jakim go zapamiętaliśmy? Zawsze spokojny, pogodny, pełen powagi. Promieniował radością człowieka spełnionego. Zostawił piękną rodzinę: dwie córki, syna i żonę. Został też pies Broni, wąż który mieszka w kuchennej rurze odpływowej, pole z bananowcami i papajami, samochód i skuter. Została po nim szafa pełna sarongów i udangów, została klasa pełna uczniów. Została rodzina z Gianyar, którą odwiedziliśmy i której warsztat noży z dumą nam pokazywał.

 

Jestem mu wdzięczna za opiekę jaką nad nami roztoczył, za to, że zawiózł mnie w środku nocy z migreną do lekarza. Za to że ze śmiechem wymiótł nam węża z domu. Za świeże kokosy, które przynosił, za naukę wiązania sarongu. Za te wszystkie wycieczki do świątyń i do wulkanu.

 

Dla nas zawsze będzie częścią Bali, pozostanie uśmiechnięty na swojej ławeczce w cieniu bananowca.

 

RIP

 

Dla niego z dedykacją kontynuujemy tego bloga, prawie rok po powrocie, choćby po to by pisać o świecie, w którym on ciągle jeszcze jest.

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

Tags:

No Comments

Post a Comment