Owoce Bali: rambutan i mangostyn | all together
20694
single,single-post,postid-20694,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,select-theme-ver-2.8.1,wpb-js-composer js-comp-ver-4.7.4,vc_responsive
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Owoce Bali: rambutan i mangostyn

mangostyn

Numer jeden z wszystkich owoców jakie dotychczas jedliśmy – bardzo balijski owoc. Kochają go dzieci i dorośli. Mangostyn. Ma twardą dość grubą skórkę, a w środku jak ząbki czosnku ułożone owocki. Te wieksze mają pestkę, zresztą też pyszną. Choć nie jesteśmy pewni czy jadalną. Występuje sezonowo, akurat teraz można go dostać na rynku i w supermarkecie.

 

mangostyn

Smakuje trochę jak mango, stąd też chyba i nazwa.

 

mangostyn

Mangostyn nie daje sie eksportować, bo mimo twardej skórki łatwo się psuje. Rośnie tylko w Indonezji i Filipinach, dlatego to właśnie taki wyjątkowy rarytas.

 

rambutan

A to kosmate zwierzę to rambutan.  W rozmiarze przypomina kiwi, w smaku liczi skrzyżowane z jabłkiem. 

 

rambutan

Wygląda jakby go właśnie wyłowiono z rafy koralowej.

rambutan

Otwiera się go pazurem, stąd i nieestetyczna obwódka. Sam owoc też jest lekko nieestetyczny w środku. Ma obślizgłą powierzchnię i chrupiącą pestkę. Podobno toksyczna, choć pełna nienasyconych kwaasów tłuszczowych. Balijczycy często niestety gotują go w syropie i wtedy na pewno staje się juz niezjadliwy.

Tags:
,

No Comments

Post a Comment