Nasze balijskie wesele | all together
21478
single,single-post,postid-21478,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,select-theme-ver-2.8.1,wpb-js-composer js-comp-ver-4.7.4,vc_responsive
ofceremony-2

Nasze balijskie wesele

Byliśmy już na prawdziwym balijskim ślubie. Kolej na naszą własną ceremonię.

 

Jak na naszym każdym ślubie padał deszcz. Obrączki już mieliśmy, wymienialiśmy się więc tylko mandarynką, a może to było zresztą zamiast pocałunku?

Ceremonia złożona była z kilku części. Kapłan najpierw przebłagiwał bogów w naszej intencji osobiście, później byliśmy oczyszczani, na wielu poziomach i duchowym i fizycznym, bo oblano nas wodą wiele razy i okadzonano kadzidłami. Bogów jest w hinduiźmie balijskim wielu, ale ci najważniejsi to Shiva, Brahma, Vishnu. Każdy z nich reprezentuje inny kolor nici w kolejności będzie to: biały, czerwony i czarny. Każdą z takich nitek dostaliśmy, a na koniec ceremonii zawiązano nam na nadgarstkach spleciony z tych trzech sznureczek.  W następnej kolejności już na terenie kaplicy ksiądz długo się nad nami modlił, polewał, poił i błogosławił nas i nasze dzieci. Łucja niestety nie wytrzymała presji i uciekła.

 

Ostatnia część ceremonii to modlitwa do przodków, jeszcze więcej dymu, kwiatów i pachnącej wody. Na koniec sławna mandarynka. Panna młoda karmi pana młodego i na odwrót.

 

Ceremonia naszych balijskich zaślubin zbiegła się z naszą 15 rocznicą ślubu.  Dziękujemy naszym fotografom Kalinie i Ary’emu, Prany’i za make up, Ida Pandita za poprowadzenie ceremonii, Tacie Ary’ego za wejście w rolę naszego rodzica, Diy i Anik za wsparcie i obecność.

 

 

ofceremony-5 ofceremony-6 ofceremony-12 ofceremony-14 ofceremony-16 ofceremony-17 ofceremony-32 ofceremony-36 ofceremony-38 ofceremony-54 ofceremony-57 ofceremony-64 ofceremony-72 ofceremony-81 ofceremony-82 ofceremony-86 ofceremony-89 ofceremony-93 ofceremony-95

No Comments

Post a Comment