Joga na Bali | all together
20773
single,single-post,postid-20773,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,select-theme-ver-2.8.1,wpb-js-composer js-comp-ver-4.7.4,vc_responsive
joga na bali

Joga na Bali

Joga to na Bali ogromny biznes. Zupełnie jak w Kalifornii, na każdym rogu studio, tak i tu joga jest obecna w każdym hotelu, ośrodku wypoczynkowym czy spa. Sami przyjechaliśmy tutaj poćwiczyć i pouczyć, a związani jesteśmy z piękną wspólnotą Gokul Yoga. Są też na Bali ośrodki poświęcone tylko jodze i duchowości. Różnią się oczywiście ilością gwiazdek i można połączyć najwspanialsze wakacje z praktyką fizyczną i duchową na wielu różnych poziomach komfortu.

Ostatnio miałam okazję sprawdzić dwa takie miejsca. Jedno to Yoga Barn w Ubud, pierwsze w wyszukiwarce, najbardziej znane miejsce na jogicznej mapie Bali. To miejsce zdecydowanie tylko dla ludzi z zachodu (ewentualnie z południa) – czyli bogatych.  Yoga Barn wbrew nazwie to miasto w mieście. Jest plac główny, wiele wiele budynków, pawilonów, restauracja, cały system ścieżek, tarasów, sadzawek. Jest parking dla skuterów i osobny dla samochodów. W Yoga Barn zajęcia odbywają się co godzinę, równolegle są też pokazy filmów, kirtan, medytacja, odosobnienia i kursy nauczycielskie. Główny plac pełen jest wystylizowanych uczniów z zachodu o każdej porze dnia.

Drugie miejsce o nieco innym charakterze to Five Elements Hotel zlokalizowany na wiejskich przedmieściach Ubud. Myślę, że spokojnie zasługuje na pięć gwiazdek stąd i sama nazwa. To również kompleks, czy mała wioska hotelowa złożona z przepięknych bambusowych konstrukcji i trzcinowych daszków. W osobnych budynkach są tu sala do jogi, pokoje do masażu, sala do medytacji. Jedzenie jest wegańskie i podane jak dzieło sztuki. Zresztą popatrzcie sami tutaj. Miejsce idealne dla tych co mają gruby portfel i oczekują najwyższej jakości, więc doskonałe na miesiąc miodowy.

I wreszcie jest Shanti Toya prowadzona przez Gokul Yoga, w której my pracujemy. Pięknie położona wśród pól ryżowych nad niedużą rzeką w bezpiecznej odległości od Ubud. Miejsce to niestety ciągle jeszcze plac budowy, ale to kwestia jeszcze tylko miesiąca lub dwóch. Są już apartamenty dla gości i rezydentów, jest zaplecze i pomieszczenia gospodarcze. Powstaje jeszcze jeden dom, bambusowa chatka nad basenem i ekologiczny warzywniak. Sala do jogi już jest i działa, otwarta codziennie dla gości, zajęcia są donation based (czyli daj ile możesz). Lekcje prowadzą głównie balijscy nauczyciele, jestem i ja. Shanti Toya to ashram czyli bardziej odpowiednik odosobnienia niż komercyjny hotel. Ale są elementy luksusu jak basen, duże przestronne apartamenty i kuchnia wraz z restauracją serwująca wegetariańskie jedzenie, spa.  W styczniu będzie tutaj pierwsze szkolenie dla nauczycieli prowadzone przez Jani Jaatinen’a.

 

joga na bali

 

joga na bali

 

joga na bali

 

joga na bali

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

joga na bali

 

joga na bali

 

Tags:

3 Comments

  • Anna Eleonora

    21.11.2015 at 12:55 Reply

    Pięknie. Szczególnie możliwość spotkania się z nauczycielami jogi stamtąd jest fascynująca i jeszcze ta niezwykła sceneria… Troszeczkę zazdroszczę!

  • Alicja Czapska

    27.11.2015 at 09:08 Reply

    Super ćwiczyć jogę w takim miejscu, z takimi ludźmi. Kiedyś tam pojadę, a teraz jestem Wami… mentalnie… jesteście moją ulubioną parą . Emanuje od Was taki cudownie kojący spokój. Ola wracajcie i może zmontujemy wyjazd tam większą paczką? Zbieraj informacje, może zajmiesz się organizacją takich wyjazdów? A czy Ty wogóle wrócisz? Pozdrowiam całą cudowną rodzinkę :)

    • Ola

      27.11.2015 at 09:50 Reply

      Hej Alu, pewnie, że wrócimy raj przestałby byc rajem gdyby stał się codziennością. Myślę o takim wyjeździe już od jakiegoś czasu, zbieram ciekawe miejsca i adresy do najfajniejszych hoteli i ośrodków. Ściskam Cię mocno!

Post a Comment