Edukacja domowa cd | all together
21324
single,single-post,postid-21324,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,select-theme-ver-2.8.1,wpb-js-composer js-comp-ver-4.7.4,vc_responsive
edukacja domowa

Edukacja domowa cd

Powoli pokochaliśmy edukację domową (choć początki były takie trudne). Zarówno my jak i dzieci. Odrabiamy lekcje z podręcznika, ale też podtrzymujemy i rozwijamy tematy, którymi dzieci są zainteresowane. Wreszcie jest na to czas i ochota. Żeby do tego doszło musiało minąć sporo czasu na “oduczanie”.

 

Najdłużej zajęło nam przejście na tryb spontanicznej zabawy i liczę, że zajęło to 2 miesiące. Dopiero po tym okresie dzieci zapomniały o zestawach Lego, Playmobil i gadżetach zostawionych w domu, a zaczęły zbierać patyczki, kamyki, muszle i z nich budować zamki, tworzyć gry. Do zabawy przyłączyły się kawałki raf koralowych, dziwnych roślin i owoców. Zabawy przerodziły się w całe historie, chcąc nie chcąc mrówki stały się uczestnikami wyścigów i torów przeszkód. Powstały dla nich domy, szkoły i osiedla. Przy okazji regularnie odbyło się kilka strażackich akcji ratunkowych, w których cudownie ratowane przed zjedzeniem żywcem zostały gąsiennice, chrabąszcze, a nawet pająki. Ścieżki mrówek co rano były tropione i pilnie śledzone, a wszelkie zmiany pilnie odnotowywane. Powstawały coraz to barwniejsze rysunki i ilustracje mrówczych wojen, przygód gekonów i motyli wielkich jak dłoń. Korzystając z dobrej passy, pouczyliśmy się trochę jak rysować z natury, odwzorowywać kształty.

 

Jednym słowem: Rodzice! Edukacja domowa jest super! Wkłada dzieciom ster w ręce, rozwija, poszerza horyzonty, pobudza wyobraźnię. Sami muszą codziennie podjąć decyzję, czego się nauczą i jak spędzą dzień. To nie lada wyzwanie dla dzieci przyzwyczajonych do tego, że wszystko mają na tacy i przewożone są tylko z zajęć szkolnych na dodatkowe. Zarządzając czasem biorą odpowiedzialnosć za samych siebie, są dojrzalsi i mądrzejsi. A rodzice? Wiedzą jak się dzieci uczą i czego się uczą. Zaglądając sporadycznie w ich prace domowe nie miałam bladego pojęcia jak wygląda ich proces nauki, jak szybko zapamiętują, co ich bawi, co irytuje. Co robią chętnie, a czego unikają.
Dlatego jeśli chcecie, ale się boicie czy dacie radę, bez obaw to będzie prawdziwa przyjemność (choć dopiero po jakimś czasie). Warto wziąć odpowiedzialność za rozwój własnych dzieci.

 

edukacja domowa

Lekcja botaniki, zainicjowana i przeprowadzona całkowicie samodzielnie przez Łucję.

 

 

edukacja domowa

Od miesiąca Olafa nie trzeba juz zmuszać do pisania. Robi to sam i z radością.

 

edukacja domowa

Na pierwszym planie rodzina Śmiglotów. Bohaterowie wszystkich zabaw, zastąpiły nam plastikowe ludziki Lego.

 

 

edukacja domowa

Co my tu mamy, płatek kwiatu bananowca i kawałek paproci. Sami znaleźli przynieśli jako artefakty, potem rysowali, próbowali zasuszyć, używali do zabaw dla Śmiglotów.

 

edukacja domowa

No Comments

Post a Comment